Guestbook
wpis
zobacz


PHOTOBLOGI
Daria
Ryś
Gosiaczek :*

THE BEST
kokoart
mroczny demonolog ;] Igor?
gadugadu
fajny komiks :P
test
www.kurde.pl
Saddam

BLOGI
Giela
Daria
Gosiaczek
Vampire
ŚmIeTnIk ;]
Kasia =P
Aga =)
Syla
Monika
Frycia =]
Dośka
Angela
Judyta
Czarna
Gocha
PePałka :P
Rysiu :D
Łosiek ;]

TEŚCIKI
Rysiek 2
Daria Pe. 2
druugi test^^
Monika
Muuuuuuuuuuu teścik Darii
Frycia
Rycholinda
Łosiu
PePałka
mój teścik


layout by Elvis


Przeprowadzka


Może zacznę od najważniejszej rzeczy. Chciałabym oznajmić wszem i wobec, że przeprowadzam się. Nie jest to jakaś drastyczna zmiana, bo tylko z Tanowa do Polic, ale jest i wypadałoby wszystkich o tym powiadomić. Chwilowo (a przynajmniej taką mam nadzieję :) będziemy mieszkać z babcią- to tak dla jasności. W każdym bądź razie od przyszłego miesiąca będę z powrotem mieszkanką Polic;] Tylko szkoda mi mojego pokoju.. ehh.. ale nie można mieć wszystkiego.
Jeżeli chodzi o wakacje to mijają zadziwiająco szybko. Zapowiadało się nudnie i do dupy, ale wyszło całkiem sympatycznie XDDD Mimo tego, że moja rodzicielka ma 6 tygodni nogę w gipsie, a pies się rozpłaszczył i nie może chodzić;]

{Igorka} 2006-07-17 18:18:42
skomentuj (13)


No więc...
Od czego by tu zacząć nie wiem, tyle rzeczy wydarzyło się ostatnimi czasy. Przede wszystkim skończył się rok szkolny, a rozpoczął ten wspaniały okres zwany wakacjami. A zaczęły się one całkiem sympatycznie, bo kinem z Asią i Dominiką. Co prawda film („Miłość na zamówienie”) jak na amerykańskie produkcje przystało nie był nadzwyczajny, ale o 11 rano nie ma zbyt dużego wyboru w repertuarze;]
Wczoraj spotkałam się z Darią D. co jest rzeczą dziwną biorąc pod uwagę jej kilkumiesięczne niedawanie znaku życia. Zadzwoniłyśmy jeszcze po Paulinę, która o dziwo zaszczyciła nas swoją obecnością, a w Galaxy spotkałyśmy jeszcze Kasię, Asię i Darię- czyli rzec by można, że odbyło się spotkanie klasowe;]

Więc kończę, bo tak właściwie to pisać nie za bardzo o czym jest. Wyszło takie niewiadomo co niewiadomo po co. Ale po prawie 3 miesiącach wypadałoby coś skrobnąć.

* dodane z prawie tygodniowym opóźnieniem, ale nie szkodzi. Sprzątać idę, bo goście przyjeżdżają :)))

{Igorka} 2006-06-28 15:39:16
skomentuj (3)
A Kacper jeździ na tramwajach;)))

„Jakiś frajer Ci napisał” – daje o sobie znać komunikator internetowy (zresztą dźwięk znienawidzony przez wszystkich piszących do mnie;)

" ... ... wyślij tą wiadomości do wszystkich, których lubisz. Jeżeli wyślesz, to do 10 osób, to jutro będzie twój szczęśliwy dzień. Jeżeli do nikogo, czekają cię 4 lata nieszczęść”.

Nie szkodzi. Naprawdę nie szkodzi. Jakby zsumować wszystkie łańcuszki (nie)szczęścia, to i tak mam dożywotnio pecha, a nawet starczy trochę dla potomnych. Te cztery lata nie robią mi wielkiej różnicy.

Słońce, słońce, słońce. I można by zostawić to bez komentarza, i tak wszystko byłoby jasne. Jest ciepło, słonecznie, przed nami dużo wolnego (rekolekcje, święta, 1,3 maja, matury) i wszystko wydaje się pozytywniejsszzzeee...... *spojrzała w okno* tylko dlaczego nagle deszcz zaczął padać? ^_^’

Nie można pominąć sobotniego wypadu do kina na Oszukać Przeznaczenie 3. Oczywiście nie ze względu na film, który był jaki był, ale z powodu nowych (czy może raczej starych?) znajomości Rysia (tak, to ten od pędzelków). Miałam zamiar opisać, to urocze spotkanie z podpitym kolegą Marysi, ale chyba wtedy całkowicie przestałoby być śmieszne. Tak w telewizyjnym skrócie: Ryś przestraszył Kacpra, który jeździ na tramwajach i robi salta. Potem kolega Kacpra, który nie zna Wacława (ten który urzęduje w Trzebieży) naśladował jej śmiech. A z Tanowa jest Mister Lowa. I wszyscy wiedzą o co chodzi…

Pozdrowienia dla wszystkich, którzy do tego kina się udali (Marysia, Asia G, Madzia, Daria L.) i dla innych zbłąkanych dusz również.

{Igorka} 2006-04-03 16:23:03
skomentuj (3)
.

-„Co u Ciebie słychać?”
-„Wszystko w porządku”.

Standardowa odpowiedź, chociaż wcale w porządku nie jest.
Wszystko jest nie tak jak być powinno. I nie tak jak by się chciało żeby było. Wszystko się psuje, rozwala i rozbryzguje na wszystkie strony. A ja niewiele robię, żeby to naprawić, lub chociaż zatrzymać. Bo tak już mam. Bo szybko się zrażam. Bo kiedy mimo starań nie ma najmniejszego nawet efektu, po prostu się poddaję.
Wkurwia mnie to moje nicnierobienie.
Wkurwia mnie mój brak energii i ochoty, a jednocześnie desperacka potrzeba zrobienia czegokolwiek.
Wkurwia mnie to, że ona jak zwykle robi coś „dla mojego dobra”.
I że on jak zwykle zrobi z tego awanturę.
Że wszyscy na mnie zlewają. Bez wyjątku.
To że na wszystko poświęcam 3 razy więcej czasu niż powinnam też mnie wkurwia.
Również to, że nie mogę w nocy zasnąć, a potem jestem cały tydzień niewyspana.
Wkurwiają mnie moje niekontrolowane, nieuzasadnione wybuchy złości.
Wkurwia mnie to, że zamiast czytać „Potop” siedzę przed komputerem.
Tak samo jak to, że w ogóle go muszę czytać.
Wkurwia mnie to ciągłe udawanie, że wszystko jest ok. Bo ok. nie jest i pewnie długo nie będzie.
Wkurwia mnie ten sztuczny uśmiech na twarzy.
I brak prawdziwego.
Jednym słowem- wkurwia mnie wszystko.
Łącznie z tym, że piszę tutaj niewiadomo po co te wszystkie bzdury.

{Igorka} 2006-03-20 22:21:45
skomentuj (0)
.
Wszystko, co dobre szybko się kończy. I tak też się powoli dzieje z feriami. Najgorzej, że ze wszystkich rzeczy zaplanowanych na ten czas, nie zrobiłam nic. No może poza przeczytaniem Makbeta. I teraz zamiast w ostatnie kilka dni spędzić miło czas, będę siedzieć nad książkami :/
Postanowiłam, że w te ferie nikomu w tyłek włazić nie będę i sama nie zaproponuję żadnego spotkania. Wyniki tego są… okropne, no ale trudno. Przynajmniej mam jasny obraz sytuacji;]
I to tyle na dzisiaj- goście zaraz przybędą :)

{Igorka} 2006-01-26 15:03:56
skomentuj (14)
jak zawsze brak pomysłu na temat
Spanie do 11, oglądanie wszystkich seriali (nawet tych najgłupszych) w TV, brak zmęczenia, brak śpieszenia się gdziekolwiek, robienie wszystkiego, na co normalnie nie ma się czasu- po prostu ferie. Dzisiejszego poranka doszłam do jakże błyskotliwego wniosku- ferie są rzeczą cudowną i błogosławiony ten, co je wymyślił. Aż z wrażenia, sama z własnej, nieprzymuszonej woli zaczęłam robić porządki w swoim pokoju XP
A właśnie przed chwilą zakończyła się wizyta gości z sąsiedniej wsi i chyba zrobię najbardziej interesującą rzecz, jaką w tym momencie zrobić mogę- pójdę spać;) Zwłaszcza, że kaloryfery w moim pokoju odmówiły posłuszeństwa i już dłużej przy komputerze nie wytrzymam.

* www.neonowka.mblog.pl - don't kill me;)

** ja chcę słońce, wakacje, chcę do Ińska, no niech będzie, że do Sulechowa również XP

*** czy mi się zdaję, czy wszyscy obiecywali, że po skończeniu szkoły kontakty się nie urwą? Że będziemy się nadal spotykać? Nie, nie zdaje mi się. Po co tyle gadania, skoro nic za tym nie idzie? Żadnych spotkań proponować już nie mam zamiaru, bo zawsze wszyscy nagle mają na głowie tysiące różnych ważnych spraw, a jak nie to i tak gówno z tego wychodzi. To tak przy okazji.

{Igorka} 2006-01-18 23:13:58
skomentuj (3)
Koniec...
...koniec szkoły. Nie definitywny- broń Boże, nie zamierzam zaniechać edukacji. Ale przede mną tydzień słodkiego nicnierobienia. Oceny na półrocze już wystawione, ale to jakie one są, lepiej przemilczmy;]
Teraz taka mała reklama: www.neonowka.mblog.pl wchodzić i komentować. Koniec reklamy.
Brak pomysłu na dalszą część notki ^_^’
Więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć wszystkim Wesołych Świąt.
Merry Christmas and all the happiness you could wish for ;)

* I jeszcze tylko mleka bananowego do pełni szczęścia brakuje…

{Igorka} 2005-12-23 14:15:04
skomentuj (7)
szkoła jest zła....
... tylko takie wnioski nasuwają mi się po tym jakże aktywnie spędzonym dniu.
Pierwsza wersja dzisiejszego dnia- wstaje o 5 i robie lekcje, których nie zrobiłam wczoraj.
Druga wersja- Nie idę na pierwsze trzy lekcje i się wysypiam.
Trzecia wersja- chyba jednak zostaję w domu i uczę się na następny dzień.
Czwarta wersja- pierdolę, nie robię, czyli włuczę się bez celu po domu cały dzień.
Jest godzina 17, a ja jeszcze nie tknęłam zeszytów. Łoszfak :/
{Igorka} 2005-11-28 17:11:52
skomentuj (15)